Zabudowa basenu stelażowego to temat, który budzi ciekawość, bo większość osób kojarzy takie baseny z rozwiązaniami sezonowymi, a nie wbudowanymi na stałe w taras przy domu.
W tym artykule pokazuję krok po kroku, jak zrobiliśmy to u siebie: dlaczego zdecydowaliśmy się na basen stelażowy zamiast stałej niecki, jak wyglądał cały proces budowy, z jakich materiałów korzystaliśmy, jak dbamy o wodę oraz ile to wszystko realnie kosztowało.
Jeśli myślisz o podobnym rozwiązaniu, tutaj znajdziesz praktyczne informacje.
Zabudowa basenu stelażowego – skąd taki pomysł
Taras przed domem powstawał równo z budową domu. To znaczy, że jeśli chcieliśmy mieć tam basen, to trzeba go było osadzić od razu.
A prawda jest taka, że w tamtym czasie żyliśmy projektem „dom”. Każda decyzja, każda złotówka, każda wolna myśl krążyła wokół budowy domu. Basen stały? Kompletnie nie mieliśmy do tego głowy. Zwyczajnie priorytet był gdzie indziej.
A jednocześnie… Filip chciał mieć możliwość wskoczenia do zimnej wody już podczas budowy. Żeby w przerwie od pracy się zanurzyć się i ochłodzić.
Basen stelażowy był więc:
- szybki,
- tani,
- prosty,
- dostępny od ręki,
- i idealny do wbudowania w taras na tym etapie.
Czy myślimy o tym, żeby kiedyś wstawić tam stałą nieckę?
Być może kiedyś tak zrobimy. Miejsce jest, konstrukcja tarasu na to pozwala, wszystko można podmienić bez większej demolki.
Ale prawda jest taka, że na razie kompletnie nie mamy takiej potrzeby. Basen stelażowy posłużył nam już 2 sezony, nie wymaga jakiejś szczególnej konserwacji, nic się nie popsuło i pełni dokładnie tę samą funkcję jak basen stały:
- chłodzisz się,
- pływasz,
- opalasz się,
- moczysz nogi,
- słuchasz dźwięku wody – działa jak medytacja
- dzieci się pluskają
- odpływasz psychicznie bujając się na wielkim materacu kaktusie 🙂
- wyławiasz zimne napoje prowizoryczną wędką
- reszta zależy od Twojej kreatywności
O basen stelażowy nie trzeba dbać bardziej niż o stałą nieckę. Czytałam, że niektórzy nie wylewają z niego wody na zimę, bo służy im do morsowania i też nic złego się nie dzieje.
Zabudowa basenu stelażowego pasuje do naszego domu i naszej filozofii – nie robimy rzeczy tylko po to, żeby wyglądały drogo albo instagramowo. Robimy je po to, żeby działały, były praktyczne i dawały radość każdego dnia. A ten basen w takiej formie, jak teraz, spełnia te warunki w 100%.
Zabudowa basenu stelażowego – etapy
Niecka
Najpierw znaleźliśmy basen odpowiedni wielkością do szerokości tarasu przed domem (6m). Wybraliśmy taki o wymiarach 488 x 244 x 122 i zamówiliśmy go online.
Wymierzyliśmy wszystko i zaczęliśmy kopać. Najtrudniejsze było ustalenie grubości wylewki pod basenem, tak, żeby wysokość basenu dobrze zgrała się z tarasem. Bardzo pomogła instrukcja basenu z dokładnymi wymiarami.

Następnie postawiliśmy szalunki. Robiliśmy to na początkowym etapie budowy domu, dzięki czemu do zrobienia szalunków użyliśmy desek odpadów z szalunków fundamentu naszej nowoczesnej stodoły.
Na boki basenu użyliśmy siatki zbrojeniowej fi 10 – również tej, która została nam po wylewce fundamentów domu.
Pod basen wylaliśmy 15 cm betonu konstrukcyjnego B25, a po bokach 20 cm.
Potem rozebraliśmy szalunki i na podłogę położyliśmy styrodur 5cm. Następnie rozstawiliśmy bloczki pod konstrukcję tarasu i wstawiliśmy basen. Etapami nalewaliśmy wodę manewrując basenem – jego kształt trochę się zmieniał wraz z ilością wody.

Taras
Kolejnym etapem była budowa stelażu pod taras. Konstrukcja powstała z drewna C24 o wymiarach 4,5 x 14,5 cm, takiego samego, jak konstrukcja domu. Rozstaw belek co 60 cm.
Deski tarasowe (sosnowe impregnowane ciśnieniowo w kolorze brązowym 2,7 x 14,5 cm) kładliśmy mając już wodę w basenie więc można było skoczyć do niego i się ochłodzić.

Wokół basenu zrobiliśmy ramkę chodź do dzisiaj sądzę, że wyglądał o lepiej bez niej. Nie mniej jednak ramka ma funkcję ochrony przed zanieczyszczeniami, które bez niej o wiele łatwiej spadały z tarasu do basenu.
W niecce basenu pod tarasem ukryliśmy pompę. Wyjmujemy ją na zimę otwierając klapę.
Na koniec pomalowaliśmy cały taras lazurą i lakierobejcą.

Pokrywa basenu
Jeśli chodzi o pokrywę od basenu to najpierw zrobiliśmy stelaż – identyczny jak konstrukcja całego tarasu. Na gotowym stelażu położyliśmy membranę, żeby woda deszczowa nie wpływała do basenu, a na nią deski tarasowe.


Z tyłu tarasu zamontowaliśmy składane wsporniki – gdy basen jest zakryty, wsporniki można złożyć, nie zajmując cennej przestrzeni ogrodu. To szczególnie ważne na mniejszych działkach – możesz je rozkładać tylko wtedy, gdy są potrzebne, a resztę roku mieć więcej wolnej przestrzeni. Poza tym chcieliśmy zostawić tam miejsce dla przejazdu samochodu, gdyby zaistniała taka potrzeba.

Żeby pokrywa mogła jeździć użyliśmy prowadnic do bram przesuwnych oraz metalowcyh kółek o średnicy 78 mm. Pokrywa waży 400 kg, my użyliśmy 8 kółek, po 4 z każdej strony. Każde kółko może udźwignąć 200 kg.

Gdy pokrywa zjeżdża z basenu to blokuje się sama – pierwsze kółko spada ze wspornika. Gdy pokrywa zakrywa basen zatrzymuje się na przyspawanych z przodu wspornikach. Pokrywa pomimo wagi jeździ bardzo lekko. Dla bezpieczeństwa zamontowaliśmy też blokadę w formie haczyków, dzięki którym pokrywa nie odjedzie sama, gdy zakrywa basen.

Basen
Basen kupiliśmy w zestawie z pompą basenową piaskową 3028 litrów na godzinę. Do filtrowania można używać piasku, ale również kulek filtracyjnych. Teraz kupilibyśmy lepszą – ta działa zbyt wolno jak na basen o pojemności 10 tys. m3.
W zestawie był też:
- Piasek filtracyjny
- Drabinka
- Materiałowa pokrywa
- Instrukcja obsługi basenu
- Zestaw naprawczy
- Siatka do wyławiania nieczystości
- Dozownik do chemii
Za wszystko w 2023 roku zapłaciliśmy 2500 zł.
Jak dbać o wodę w basenie
Woda w basenie może być krystalicznie czysta przez całe lato, ale tylko wtedy, gdy dbamy o nią regularnie. U nas sprawdza się zasada minimum wysiłku, maksimum efektu: raz po nalaniu wody ustawiam parametry startowe, a potem raz w tygodniu robię szybki „przegląd”, który zajmuje około godzinę. Poniżej dokładnie opisuję, co działa u nas już od dwóch sezonów.
Instrukcja po nalaniu wody
Na zimę wylewamy wodę z basenu i go czyścimy. Raz w roku po nalaniu wody do basenu:
1. Sprawdzam paskiem pH wody. Za 20 zł kupiliśmy paski testowe, które sprawdzają chlor, pH i całkowitą zasadowość (twardość). Zanurzam pasek w wodzie, czekam chwilkę i porównuje kolory ze skalą, która znajduje się na opakowaniu pasków. Idealna wartość odczynu pH wody basenowej powinna mieścić się w zakresie 7,0-7,6. Jeśli się nie mieści w tym zakresie, to używam środka pH PLUS lub Ph minus. Aby podnieść lub obniżyć wartość odczynu pH o 0,1 należy zastosować 100 g danego środka na 10 m3 wody.
2. Wsypuję jednorazowo 200 gram chlor szok w proszku. Chlor szok to szybko rozpuszczalny proszek do pierwszego uzdatniania wody po świeżo rozłożonym basenie i po wymianie wody. Używam go tylko raz w roku po nalaniu wody do basenu.
3. Wkładam 3 tabletki chloru do dozownika chemii – niech już sobie pływają. Nasz jest przystosowany jest do tabletek 2,5 cm i ma możliwość regulacji siły dozowania. Używam chloru w niebieskich tabletkach, które sprawiają, że woda ma jeszcze ładniejszy niebieski kolor. Tabletki rozpuszczają się wolno i tym samym zapewniają stałe utrzymanie stężenia aktywnego chloru w basenie.
4. Nalewam Alga off antyglon w płynie. Ten środek ma silne działanie niszczące glony, bakterie i wirusy, zapobiega zielenieniu wody i pojawianiu się śliskich osadów. Używam prewencyjnie 100 ml, chodź producent zaleca 200 ml na 10m3.
5. Na koniec wlewam koagulant 15 ml/10m3, dosłownie nakrętkę. Koagulant wiąże malutkie zanieczyszczenia (pyłki), których nie zatrzymałby filtr pompy w większe cząstki, które filtr da radę zatrzymać. Prawda jest taka, że większość opada na dno basenu i trzeba je zebrać odkurzaczem podwodnym.
Chemia basenowa raz w tygodniu
Ustaliłam sobie jeden dzień w tygodniu na doprowadzenie wody basenowej do porządku.
1. Po ostatniej kąpieli tego dnia wyłączam pompę i czekam kilka godzin, żeby wszystkie nieczystości opadły na dno basenu. Wtedy odkurzam dno, co zajmuje mi około pół godziny i jest bardzo satysfakcjonujące. Rolę naszego odkurzacza pełni druga pompa. Czyli ta pierwsza piaskowa 3028 litrów/h, która była w zestawie z basenem filtruje cały czas, (chodź to niedomówienie, bo na noc, a czasem na dłużej jest wyłączana – nie widzę potrzeby filtrowania na okrągło), a ta druga odkurza. Do odkurzania potrzebowaliśmy większej mocy i mamy tu 5678 litrów na godzinę. Pompa jest mniejsza, łatwo ją przenosić, ma filtr papierowy, który bardzo łatwo wyjąć i oczyścić pod natryskiem wody.
2. Gdy dno basenu już czyste sprawdzam paskiem parametry wody. Jeśli pH nie jest odpowiednie to stosuję pH PLUS lub pH MINUS. Zaznaczam, że jeśli chlor jest na dobrym poziomie, to bardzo rzadko istnieje potrzeba wyrównywania pH. Użyłam tych środków dosłownie kilka razy w trakcie dwóch sezonów.
3. Jeśli chlor jest na niskim poziomie, to dorzucam do pływaka kilka tabletek.
4. Wlewam nakrętkę Alga off antygon.
5. Wlewam nakrętkę koagulantu.
Może na początku wydaje się to trochę skomplikowane, ale jeśli będziemy dbać o wodę systematycznie, to cała praca raz w tygodniu zamyka się w godzinie czasu: podłączenie pompy, odkurzanie, nalanie chemii.
Chemia basenowa – lista zakupów
- ph- minus w proszku 1 kg
- ph+ plus w proszku 1kg
- chlor szok w proszku 1kg
- alga off w płynie 1 litr
- paski testujące 50 szt.
- koagulant w płynie 1 litr
- tabletki chlor niebieski 1 kg
Cały zestaw z firmy Gamix kosztuje 150 zł. Mi wystarczył na 2 sezony.
Zabudowa basenu stelażowego – koszty
Poniżej przedstawiam wszystkie koszty, które ponieśliśmy:
- Taras 30m2 (drewna konstrukcyjnego, desek tarasowych razem z bloczkami i wkrętami tarasowymi) – 4 800,00 zł
- Drewno konstrukcyjne i deski tarasowe na pokrywę – 1 500 zł.
- Beton – 1 000 zł.
- Basen z pompą, piaskiem filtracyjnym, drabinką, siatką do wyławiania nieczystości i dozownikiem do chemii – 2 500 zł.
- Pompa do odkurzania – 285 zł.
- Zestaw chemii – 150 zł.
RAZEM: 10 285,00 zł

Warto wziąć pod uwagę, że taras jest spory i otacza dom w dwóch stron. Świetnym krokiem było też połączenie jego budowy wraz z budową domu – można było użyć niektórych materiałów, które zostały – szalunków, czy zbrojenia.
Po dwóch sezonach możemy śmiało powiedzieć: basen stelażowy spełnia swoją rolę w 100%. Jest łatwy w utrzymaniu, a pielęgnacja wody sprowadza się do prostych, powtarzalnych kroków.
To świetne rozwiązanie dla osób, które chcą mieć basen nie „kiedyś tam”, tylko tu i teraz.
Nasz syn potrafi wskoczyć do niego sześć razy dziennie, a to chyba najlepsza recenzja. Basen nie ma jeszcze ogrzewania, ale na kolejny sezon planujemy zakup pompy ciepła, żeby wydłużyć czas korzystania z wody.
Zabudowa basenu stelażowego sprawia, że basen wygląda jak element domu, a nie sezonowy dodatek, jest wygodniejszy w użytkowaniu, łatwiej utrzymać wokół niego porządek, pompa oraz instalacja są elegancko ukryte, a pokrywa świetnie chroni przed deszczem, liśćmi i całą resztą ogrodowych niespodzianek.
A jeśli chcesz wiedzieć, jak sfinansowaliśmy całą naszą „działkową inwestycję„ czytaj dalej.
Dochody pasywne
To wszystko nie wydarzyłoby się bez naszych dochodów pasywnych. O tym, jak zbudowaliśmy aktywa, które zarabiają, kiedy my robimy swoje piszemy w ebooku: „Nasze dochody pasywne – krok po kroku”, który można zakupić TUTAJ.
Znajdziesz w nim:
- Źródła dochodów pasywnych, które pozwoliły nam sfinansować budowę domu, podróże i codzienność bez presji. Opisałam każde z nich w punktach dzięki czemu zauważysz nasz schemat działania, który będziesz mógł powtórzyć. Masz tu strategie, które testowaliśmy przez ostatnie 15 lat i które przynoszą nam ponad 40 tys. zł netto miesiąc w miesiąc.
- Nasze źródła dochodów pasywnych nie muszą być odpowiednie dla każdego więc otrzymasz też listę 25 propozycji dochodów pasywnych z praktycznymi przykładami z codzienności, dzięki której wybierzesz to, co Ci najbardziej odpowiada.
- Poznasz sposób, dzięki któremu z łatwością dopasujesz źródła dochodów pasywnych do siebie – tego, co lubisz, swoich zasobów, wiedzy, umiejętności.
- Na kilku dodatkowych przykładach pokażę Ci cały proces tworzenia dochodów pasywnych w 3 prostych krokach.
- Ebook zawiera też schemat drogi do wolności finansowej, na którego podstawie wszystko dokładnie sobie rozpiszesz tworząc swój własny plan działania.
- Otrzymasz bonus: „Metoda 10 dni – nastaw się na cel”, czyli kompletny zestaw 10 metod do pracy przez 10 dni, które zadziałają jak wewnętrzne turbodoładowanie. Zamiast zmuszać się do wysiłku w drodze do swojego celu, Twój umysł Ci to ułatwi. Będziesz w pełni skoncentrowany, Twoja motywacja będzie się utrzymywać i będziesz wyszukiwać odpowiednie rozwiązania.
W skrócie, poznasz najlepsze strategie tworzenia dochodów pasywnych wraz z gotowymi przykładami do wdrożenia, wyrobisz sobie odpowiedni sposób myślenia nakierowany na dochody pasywne i będziesz skoncentrowany na swoim celu, aż dojdziesz do momentu, w którym Twoje dochody będą niezależne od Twojej pracy.



